O codzienności zwykłej i niezwykłej.
Wpisy otagowane książki
Polska złota jesień?
2 września
Chyba za granicą.
U mnie nic nowego, pojawiło sie kilka recenzji Kasiki na blogach, na szczęście dobrych. Chwilowo mało pisze na swoim blogu, bo mam cholerną nerwicę. Żadnego pomysłu na nowa książkę. Cóż, liczę że w końcu pomysł przyjdzie….
Na razie powiem Wam, że odkąd mam laptopa to – wiedziałam, że tak będzie – loguję sie z nim w łóżku a to już lenistwo totalne, że nie wspomnę o pseudo wygodzie bezprzewodowej. Ruszać się nie chce, bo człowiek przywalony laptopem, kotem, tacką i termosem z herbatą, żeby nie trzeba było co chwila wstawać… Ale to dlatego, że zimno jak fiks w domu. Na szczęście jeszcze ma być cieplej…
Kapa & książki
31 sierpnia
Dziewczyna znakomicie szyje (Monika Skorlińska). To jej blog ENGLISH-STYLE WNĘTRZE Z DUSZĄ
Mam teraz cukierkowato ale taka faza:-) Brakuje tylko lalek Barbie;-)Nie no żartuję, nie znoszę tych lalek!
p.s. a moje książki docierają do Brukseli, b sie cieszę!
Leje od rana i tak ma być jeszcze ze 2 dni. Mnie nie przeszkadza. Może coś napiszę’-:-)na razię liczę na abażury …….Ładne będą, zobaczycie…
Książkowo
17 sierpnia
Fascynuje mnie nieprzerwanie „Jedwab” Alessandro Baricco i właśnie szukam jego innych książek w Czytelniku….
Jest „Ta historia” i „Zamki z piasku”.
Jest tez Roth
(znów Zuckerman w akcji) „Duch wychodzi” i
„Zbuntowani” i „Zazdrośni ” Marai’a.
No to jestem uratowana;-)
Tylko muszę uważać, bo zdarza mi się zamawiać książki i filmy, które mam już w domu. Np. „Harry Angel”…mam 3 egzemplarze. No debilka ze mnie kompletna;-)
P.S. a Truman znów śpi z otwartymi oczami, brrr…..zaraz sprawdzam czy oddycha…Widok co najmniej dziwny.
P.S.2. A jakie piękne tło dla książek?;-))))
E no!
13 sierpnia
Przejrzałam Merlina, Empik, Stereo ( w necie) i czemu nie mogę znaleźć żadnej książki..?
Zastanawiałam się nad Colette „Czyste, nieczyste”, ale chyba odpuszczę… Niektóre książki mają swój czas, potem jakoś trącą myszka, jak Bronte czy Woolf. Za to obejrzałam Orlando (na podstawie książki Woolf) i polecaaam! Znakomity. Widziałam go dawno temu. Ale wciąż zachwyca.
Pamiętam jak się w podstawówce chyba zaczytywaliśmy – skrycie – w Klaudynie….ale teraz pewnie bym nie przeszła przez tą książkę….
Polećcie coś……….
Kasika Mowka again i nie tylko…
2 sierpnia
Jeszcze nowa recenzja z Nowych Książek
Ale o ile pamiętam „Kobieta w…” nie była zmiażdżona…Miała tylko jedna złą recenzję.
Jeszcze ukazała się właśnie w Bluszczu! Głosujcie na mnie!;-)
Wreszcie boska pogoda, jest czy oddychać. Az wraz z Mileną przemeblowałam mieszkanie. Książki wreszcie jako tako uporządkowane, została szafa i szuflady pełne papierów potrzebnych i niepotrzebnych.
Coś nie mogłam zasnąć w nocy, więc włączyłam Proroka ale ten film absolutnie na nocne oglądanie w domu się nie nadaje. Obejrzałam w końcu Zawieście Czerwone Latarnie. Dobry. Po porządkach odkryłam wreszcie jakie mam filmy;-)
I po przemeblowaniu i pozbyciu się zbędnych rzeczy ta oto szafeczka będzie mi służyła pod lampę: ( a kosztuje ..100 zł)
A nie ta idiotyczna szafka z Ikei za..500. Ohydna zresztą.
No tak…10 po północy…mam nadzieję, że nie obudzę się znów o 2.30 na ranem, szukając filmu, na który mogę patrzeć, bo litery w książce mi się zamazują… (a ile można siedzieć przed monitorem!) Przewracanie się z boku na bok…to mam ostatnio i nie chcę! Człowiek nie śpi i przypominając mu się same okropieństwa, w końcu wstaje. Łazi po domu, szuka czegoś, czym mógłby się zająć, ale tak naprawdę marzy o śnie… Spać i śnić…oby tak było….Dobranoc.
Mój nowy stosik przy łóżku
3 lipca
Poza „Intelektualistami” bo to dla koleżanki odłożyłam, słabe wg mnie. Wyszukać kto miał jakie grzeszki i wady i opisać Tak zrobił autor, ale…sukces jak fiks! Wiadomo: ludzie lubią czytać o wadach i słabościach innych, zaraz lepiej się czują, prawda?
P.S. znalazłam na jednym z blogów w komentarzach niezłe wycieczki osobiste na mój temat. Powinnam być przyzwyczajona ale za każdym razem się wkurzam! Nie lubie jak ktoś guzik wie ale się wymądrza i ocenia….
Chyba nikt nie lubi???
P.s 2. a horoskop jaki mam? Dramat!
Niby rozumem mam się posługiwać. A ja wolę intuicję……….
Opowiadanie
21 czerwca
A dostałam propozycję napisania opowiadania do antologii pod tytułem…uwaga….”Kobieca zemsta”. Deadline 1 września a ukazać się ma 6 grudnia. Pomysłu na razie nie mam, ale spokojnie, coś wykombinuję.
Poza tym z krainy deszczowców donoszę, że nie wiem, kiedy wyjadę na Mazury, ale jednak chyba w sierpniu więc czeka mnie trochę męki w tym letnim Krakowie.
Truman znów marudzi, może truskaweczki & szampan? A tak na serio mięsa nie można kupować w hipermarkecie, tylko w małym sklepiku. To z hipermarketu…nawet nie tknął, powąchał i odszedł, a ze sklepiku jadł aż mu się uszy trzęsły o ile to odniesienie można odnieść do kota. Jeszcze podgotuję. Sama nie zjem bo kot jak Wiecie: najlepszym wykrywaczem podpsutego jedzenia.
Obejrzałam „Robin Hood’a”…..wspaniała jak zawsze Cate Blanchett. Russel zresztą też. Teraz przymierzam się do „Samotnego mężczyzny” i „Proroka”.
Idę zrobić smażone banany i dokończyć książkę (coś mi słabo czytanie ostatnio idzie).
Ale „Kobieta z perłą” jest baaardzo klimatyczna. Niestety przez alergię muszę ją trzymać pół metra od siebie, bo to stare wydanie, a w tych starych książkach o specyficznym zapaszku tkwi grzyb, który uczula. Ja np. strasznie kicham.
Ale przynajmniej tłumaczenie dobre. Teraz tłumaczą na chybcika po ukazaniu się filmu i nie są to tłumaczenia wysokich lotów, jak wszystko co na chybcika. „Kobietę z perłą” czytuje więc nocą po zażyciu zyrtecu i owinięcia nosa w kołdrę. A kiedyś myślałam, że alergia to nie jest choroba, tylko widzimisię. No to mnie dopadła…z zemsty pewnie;-)


