O codzienności zwykłej i niezwykłej.
Wpisy otagowane film
Film
16 sierpnia
Incepcja. Oglądałam dwa razy. Jednak to nie jest genialny film, ale wart zobaczenia. Na pewno nie lepszy od I części Matrix. Jakaś kompilacja z Vanilla Sky tez się nasuwa…
Miałam kłopoty ze zrozumieniem, czyli co autor chciał przez to powiedzieć?
dostałam link i jeśli komuś to pomoże – kto jeszcze nie widział – to sporo tu wyjaśnienia jest:
Ciekawe czy Wam się podoba, bo widzę, że zdania są podzielone…..?
E no!
13 sierpnia
Przejrzałam Merlina, Empik, Stereo ( w necie) i czemu nie mogę znaleźć żadnej książki..?
Zastanawiałam się nad Colette „Czyste, nieczyste”, ale chyba odpuszczę… Niektóre książki mają swój czas, potem jakoś trącą myszka, jak Bronte czy Woolf. Za to obejrzałam Orlando (na podstawie książki Woolf) i polecaaam! Znakomity. Widziałam go dawno temu. Ale wciąż zachwyca.
Pamiętam jak się w podstawówce chyba zaczytywaliśmy – skrycie – w Klaudynie….ale teraz pewnie bym nie przeszła przez tą książkę….
Polećcie coś……….
Kawka w knajpce
5 sierpnia
Takie lato w mieście to ja rozumiem. Od rana łaziłam, nie pocąc się jak mops, nie dusząc, tylko spokojnie po mieście, tu i tam siadłam na kawie z gazetami , co uwielbiam. Zajrzałam do Empiku ale tego na Rynku nie uwielbiam, bo strasznie tam duszno, pooglądałam witryny sklepowe już z jesienną kolekcją, byłam na obiedzie z kumplem i tak się po prostu włóczyłam….
Zamierzam dziś obejrzeć Incepcja, choć ponoć przereklamowany, ale sama muszę to stwierdzić…
A taka samotna kawka z gazetami jest bardzo miła w jakimś fajnym, przytulnym ogródku….
Jak mija lato?
Kasika Mowka again i nie tylko…
2 sierpnia
Jeszcze nowa recenzja z Nowych Książek
Ale o ile pamiętam „Kobieta w…” nie była zmiażdżona…Miała tylko jedna złą recenzję.
Jeszcze ukazała się właśnie w Bluszczu! Głosujcie na mnie!;-)
Wreszcie boska pogoda, jest czy oddychać. Az wraz z Mileną przemeblowałam mieszkanie. Książki wreszcie jako tako uporządkowane, została szafa i szuflady pełne papierów potrzebnych i niepotrzebnych.
Coś nie mogłam zasnąć w nocy, więc włączyłam Proroka ale ten film absolutnie na nocne oglądanie w domu się nie nadaje. Obejrzałam w końcu Zawieście Czerwone Latarnie. Dobry. Po porządkach odkryłam wreszcie jakie mam filmy;-)
I po przemeblowaniu i pozbyciu się zbędnych rzeczy ta oto szafeczka będzie mi służyła pod lampę: ( a kosztuje ..100 zł)
A nie ta idiotyczna szafka z Ikei za..500. Ohydna zresztą.
No tak…10 po północy…mam nadzieję, że nie obudzę się znów o 2.30 na ranem, szukając filmu, na który mogę patrzeć, bo litery w książce mi się zamazują… (a ile można siedzieć przed monitorem!) Przewracanie się z boku na bok…to mam ostatnio i nie chcę! Człowiek nie śpi i przypominając mu się same okropieństwa, w końcu wstaje. Łazi po domu, szuka czegoś, czym mógłby się zająć, ale tak naprawdę marzy o śnie… Spać i śnić…oby tak było….Dobranoc.
Pizza i Kac Vegas
23 lipca
Trojan i Trąbaszek wpadli znów na seans, film zabawny, śmialiśmy się momentami do łez. Trojan chciała pizzę byle bez żadnej wędliny i skubaniec wykorzystał fakt , że nie dowidzimy i podał numer 29. Wjeżdża ogromna pizza pełna bekonu i kiełbasek;-) Cały on;-) A i tak zjedliśmy tylko po kawałku, wciąż za gorąco….
Po moim wpisie na Facebook , że na stronie darmowych e booków 1188 osób ściągnęło Kasikę Mowkę….nagle pojawił się (na tej stronie) napis, że….ta książka jest niedostępna. Czujni są. Będę sprawdzała co jakiś czas mimo wszystko.
Potem wpadła Karo i zrobiła profesjonalną sesję zdjęciowa Trumanowi. Zdjęcia wkrótce.
a Kac Vegas polecam na chmurne dni i nastroje..;-)
Wczoraj obejrzałam Święci z Bostonu 2 i …o dziwo, nie rozczarowałam się;-)
Taki filmowy czas. Letnie kino…bilety po 6zł. Wreszcie zobaczę „Życie na podsłuchu” bo raczyłam przegapić. I „Oczy szeroko otwarte”…
P.S. I jeszcze pochwalę sie nową recenzją:
kasika-mowka.htm czytadelko.blox.pl
Fragment:
„To moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny T. Nowak, ale wiem z pewnością, że nie ostatnie. Autorka ma świetne pióro, książka wciąga już od pierwszych stron i choć rzeczywistość w niej przedstawiona przeraża nie można nic poradzić na samoczynnie przewracające się strony. Nie można tej książki tak po prostu odłożyć, historię Kasiki trzeba poznać do samego końca.
Kasika Mowka, bo tak kazała na siebie mówić bohaterka tej powieści to nad wyraz inteligentna dziewczynka. Przeczytała wszystkie książki znajdujące się w babcinej biblioteczce, z powodu swego geniuszu dostała pozwolenie na indywidualną naukę, a maturę mogłaby zdawać kończąc dziesięć lat. I można by było powiedzieć, że wie wszystko, tyle, że nie tak naprawdę nie wie nic. Nikt jej nie nauczył żyć, w żadnej z książek nie znajdzie wskazówek dotyczących chociażby samodzielnego wiązania sznurówek. Kasika nie potrafi też po sobie posprzątać, zaparzyć herbaty, bo przecież czajnik mógłby ją poparzyć, a już broń Boże, żeby próbowała ukroić kromkę chleba, to w krótkim czasie mogłoby doprowadzić do tragedii. Kasika mieszka z babcią, skutecznie izolującą ją od rodziców, rówieśników i całej reszty świata. Żyją ze sobą, wzajemnie u siebie uzależnione. I choć tak naprawdę chciałyby to przerwać nie potrafią, bo w pełni zdają sobie sprawę, że jedna bez drugiej nie może istnieć.
Wstrząsająca książka.”
MAM!
22 lipca
Fajny przepis na jagody od Rumburakowej = nie zmarnują się!
wygląda i brzmi wielce apetycznie….
i fajny blog kulinarny Knedlik.pl
Poza tym dziś z Troj i z Trąbaszkiem znów obejrzeliśmy „Samotnego mężczyznę” z deka dusząc się w upale….. Jedno opakowanie jagód dałam Troj, więc zostały mi całe cztery… Coś wymyśle…

