O codzienności zwykłej i niezwykłej.
Wpisy otagowane codzieność
Pan od psycho(tera) piii
8 marca
Wybrałam sie raz do psychoterapeuty:-)
Oznajmił: Niech pani znajdzie jedną osobę, do której pani będzie dzwoniła, jak się pani źle poczuje, nawet o 3 czy 4 nad ranem’
Już widzę moich znajomych, jak ich nudzę i budzę…
I mówi ten debil: tu recepta dla pani. Tak trzy razy na dobę polecam
Ja – po co?
On – no jakby się pani źle poczuła..
Ja- mam zadzwonić do recepty?
On -noooo, eeeee, noooe,, nieeee
Ja – to gdzie mam niby zadzwonić? W środku nocy?
On- nooooo. eeee. nooooo. hmm…. telefon zaufania?
Ja- ma pan wydać z 200 zeta? bo ta wizyta to 80, tak?
On – eee hmmm nie mam
ja – trudno
I pytam jeszcze w drzwiach:
- to co? Mogę zadzwonić? Tak w środku nocy?
On- nooo…hmmm…taaa
I wyłączył komórkę. Natychmiast.
A ja natychmiast wyszłam. I to była moja pierwsza i ostatnia wizyta. Po resztę z 200 zeta już nie wróciłam. Niech ją wyda na telefony . Zaufania.
I pomyśleć, że chciałam tylko porady…
P.S. Dzwonię do kumpla. On, że się wiesza. Po chwili: Że co? spadłeś razem z żyrandolem? No i jak żyrandol? Cały?
On – na szczęście cały
