O codzienności zwykłej i niezwykłej.
Wpisy otagowane bezrobocie
Wpadłam na chwilę, bo grypsko trzyma
4 lutego
i leżę w łóżku, niestety. Ale kolega mi napisał, że go właśnie wyrzucili z pracy po 2 latach bez podania powodu. Zatem muszę coś tu napisać.
Moja koleżanka przyszła do redakcji jak zwykle, a tam już czekała na nią koperta – z wypowiedzeniem, oczywiście. Jak pracowałam w miesięczniki warszawskim, to pewnego dnia dostałam list polecony, z wypowiedzeniem oczywiście. A i tak miałam szczęście, bo wiecie jak zwalniali w tym samym czasie inne dziennikarki? Opowiedziała mi jedna, że przychodzi do redakcji a przy jej biurku ochroniarz, nie pozwolił jej nawet podejść do tego biurka, sprawdził jej torebkę, kazał oddać komórkę i wyjść. Niezłe metody, co? Nazywa się to „restrukturyzacja”.
BBC: największy lęk przed ubóstwem – Biznes w Onet.pl
17 stycznia
BBC: największy lęk przed ubóstwem – Biznes w Onet.pl.
Ano racja. Sama mam paranoidalny lęk, że pewnego dnia będzie zero na koncie i zero w portfelu. Pracuje jako freelancer, piszę tu i tam, ale ten lęk we mnie jest. Jeszcze z 5 lat temu nawet się nad tym nie zastanawiałam. Macie coś takiego?
Chciałam tylko powiedzieć, że…
8 stycznia
…. bardzo pozytywnym newsem, no BARDZO jest, że „podwyżki płac” możemy się spodziewać za rok. Bo tak w ogóle to bezrobocie spada na łeb na szyję, jakbyście nie wiedzieli….Wszędzie rosną plusy, akcje, pensje i „miejsca prac” a nasza giełda należy do najlepszych w Europie.
Jasne, że tak! Bo wszystko upada więc można tanio kupić, nie?
Nazwiska nie podam, ale pan biznesmen już kupił 3 (trzy) upadające pisma – w ciągu paru miesięcy.
Aha! Jeszcze mówią, że ‘Polska jest bardzo silnym krajem”.
W czym? W dewastowaniu?
Zatem już za parę dni, za chwil parę biorę plecak swój i gitarę….
P.S. Powtarzam raz jeszcze: (no na wszelki wypadek) JAK SIĘ NAJEDZIE MYSZĄ W PRAWY GÓRNY RÓG STRONY TO TAM MOŻNA ZWIĘKSZYĆ SOBIE CZCIONKĘ. To dla tych, którzy narzekali, że nie widzą.
Podobno spada bezrobocie?
16 listopada
Postanowiłam szukać dodatkowej pracy . Takiej zwykłej , z regularną pensją i etatem. Robię to pierwszy raz, nawet przez myśl mi dotąd nie przeszło, że zostanę do tego zmuszona, więc nie bardzo wiem jak się za to zabrać. Przeszukuję portale ogłoszeniowe, wszędzie powtarza się słowo „konsulting” i oczywiście oferty pracy ”łańcuszkowej” czyli siedzisz w domu i łapiesz w siatkę kolejnych durniów. Na razie nie znalazłam NIC ale twardo szukam dalej. Najlepiej znaleźć prace przez znajomych, tylko że w Krakowie moi znajomi to też wolni strzelce. Jeden dziennikarz dorabia w sklepie z biżuterią jako sprzedawca. Tylko, że on ma 30 lat, a mnie dyskwalifikuje wiek. Sądząc po ogłoszeniach największe wzięcie mają studenci lub ludzie do trzydziestki albo emeryci. Znajoma redaktorka pracująca dla wydawnictw jako freelancer strasznie się ucieszyła, gdy jej to powiedziałam: ” Super! to już niedługo będę mogła dorabiać!”. Jeden z portali kobiecych oferował mi 150 zeta za tekst, a inni nic: „dopiero zaczynamy, ale chętnie zamieszczamy teksty tyle że za darmo”.
O! Oferta nieźle płatna: ” praca w punkcie Kurcze Pieczone. Co drugi dzień od 9 do 21. Wynagrodzenie 1200 do ręki. Dla starszych pań z doświadczeniem, sumiennych i uczciwych”.
Kurcze to ja tyle dostaję za tekst, z tą różnicą że nie muszę siedzieć w smrodzie pieczonego kurczaka przez 13 godzin.
A tu ktoś się zdenerwował:
„z was pracodawców jest banda ignorantów którzy ogłoszenia nie potrafią zamieścić i napisać konkretnie jaka jest stawka, godziny pracy miejsce i wynagrodzenie! a ta cała reszta głupoli którzy nie umieją czytać i nie rozróżniają działu praca od innych i zamieszczają cv i błagają o przyjecie do pracy! pożal się boze żygac mi sie wami wszystkim chce!”
Inny podsumował (w sumie słusznie:)
„Żałosne czasy nastały, na posadę kierowcy w pizzeri ubiega się ponad 100 zainteresowanych…. nie wspomnę o innych posadach… a zarobki i umowa to już w ogóle nie ma co komentować.Cóż trzeba być bardzo wytrwałym w poszukiwaniu pracy.”
No tak
„szukam osób/osoby które lubią śpiewać, grać…. chciałabym z kimś pośpiewać!!!! no bo tak samemu to..”
Ale za ile? Za ile kochana???
Jakaś mania z tym śpiewaniem:
„witam
poszukuję kobiety potrafiącej coś niecoś śpiewać, ale jeżeli chciałabyś zrobić karierę to nie ze mną niestety… gram na gitarze, czasem na innych rzeczach, coś tam mogę zapiać, zależy mi na zwykłym przekazaniu tego co po duszy biega, najpierw klasyki poezjorockowe, a jak wyjdzie to coś swojego… raczej dziękuję dziewczętom o krystalicznie czystym głosie, idealnie trafiającym w każdy dźwięk… nie, nie, to jakoś słabiutko referowałoby z życiem
miej osobowość i doceń piękno w prostocie, dość udziwnień i pustych, patetycznych form, dla siebie przede wszystkim to zróbmy, a może jeszcze ktoś to zrozumie, poczuje. Pozdrawiam”
Nie mogę już, poszukam bardziej profesjonalnych portali.
