O codzienności zwykłej i niezwykłej.
Wiosna dopiero za 10 dni, ale…
…chcę się przestawić. Nie chcę już chodzić spać o 4 rano i wstawać zbyt późno. Zbyt późno na choćby załatwienie czegokolwiek, bo w naszym pięknym kraju urzędy działają głównie rano. Nie chcę kłaść się spać o 12 w nocy i wstawać o 8 rano, bo to nie dla mnie, ale tak na przykład około 2 zasypiać i budzić się – wypoczęta! – o 10.
No i jak to zrobić? Już próbowałam wstać wcześnie po 3 godzinach snu, ale i tak nic to nie dało, bo senność brała mnie za dnia, a nie nocą. Jeszcze am nadzieję, że to te zmiany ciśnieniowo – pogodowe tak działają i jakiś rytm wiosenny jednak się zjawi. Tak sam z siebie, naturalnie. Bo na razie to wstaję, coś tam porobię i …wracam do łóżka, a jak się budzę, to za oknem ciemno. Zupełnie bez sensu!
Będę się starała. Proszę trzymać kciuki, bo to wcale nie jest takie proste jakby się wydawało. Zwłaszcza, kiedy cierpi się na bezsenność.
I jeszcze Truman nie chce spać beze mnie i łazi i marudzi…Właśnie czeka pod fotelem, żebym już szła spać!
No to idę……
tylko jednego malboraska wypalę. Jak rzucić te cholerne papierosy?
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez ja na 06-03-2010 o 03:43, i jest w kategorii codzienność. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |

około 6 miesiące temu
Dopóki z czułością mówisz o swoim przyjacielu „marlborasek” dopóty nie ma mowy o rzuceniu. Pierwszy krok to zobaczyć wizję „papieros-twój wróg”, znienawidzić, myśleć codziennie jak o… (tu wpisz: dowolny ludzki lub rzeczowy obiekt nienawiści), chcieć dać mu w mordę, przyłożyć kopa, zatłuc łopatą. Drugim krokiem moze być wizualizowanie swoich czystych płuc, pełnych powietrza, luźnych i swobodnych, oddychania przeponą, ćwiczenie nabierania oddechu pełnym brzuchem. Teraz, gdy zbliża się wiosna i pora odnowienia cyklu życia, wielkiego sprzątania zimowych kurzy i wymiatania śmieci spod szaf i łóżek, to najlepsza pora na rzucanie i oczyszczanie. Zapisanie się na jogę może przyspieszyć potrzebę doznania czystości. Bo przecież tak naprawdę papieros to brud, smród i fleja:( Tako mówi neoficka niepalaczka.
około 6 miesiące temu
spróbuję tak. zwłaszcza, że powoli zaczynam czuć nienawiść do pierd…ego malboraska, uwierz mi