…chcę się przestawić. Nie chcę już chodzić spać o 4 rano i wstawać zbyt późno. Zbyt późno na  choćby załatwienie czegokolwiek, bo w naszym pięknym kraju urzędy działają głównie rano.  Nie chcę kłaść się spać o 12 w nocy i wstawać o 8 rano, bo to nie dla mnie, ale tak na przykład około 2 zasypiać i budzić się – wypoczęta! – o 10.

No i jak to zrobić? Już próbowałam wstać wcześnie po 3 godzinach snu, ale i tak nic to nie dało, bo senność brała mnie za dnia, a nie nocą.  Jeszcze am nadzieję, że to te zmiany ciśnieniowo – pogodowe tak działają i jakiś rytm wiosenny jednak się zjawi. Tak sam z siebie, naturalnie.  Bo na razie to wstaję, coś tam porobię i …wracam do łóżka, a jak się budzę, to za oknem ciemno. Zupełnie bez sensu!

Będę się starała. Proszę trzymać kciuki, bo to wcale nie jest takie proste jakby się wydawało.  Zwłaszcza, kiedy cierpi się na bezsenność.

I jeszcze Truman nie chce spać beze mnie i łazi i marudzi…Właśnie czeka pod fotelem, żebym już szła spać! No to idę……tylko jednego malboraska wypalę. Jak rzucić te cholerne papierosy?