O codzienności zwykłej i niezwykłej.
Sny
Miewam takie, że nie chce mi się wstawać. Kolorowe, tyle w nich życia, emocji i uczuć. Miałam kiedyś je zapisywać, ale nie udało mi się. Spróbuje jeszcze raz: przy łózko notatnik i ołówek..Ale co z tego, jak natychmiast patrzę w okno i sny znikają? Nauczyłam się wracać do snu, który lubię. Bez poradników, bo takowych nie używam. To może dziwne, ale odziedziczyłam sen po mamie, ten sam…….. Dziwny dom, wielki, pełno w nim pokoi i komód z szufladami….Ciekawa jestem, co będzie dalej – w tym śnie. Powtarza się, wraca…zobaczymy. Ciekawe to i niepokojące…
Macie takie sny?
Powtarzające się lub bardzo silne? Aż nieraz nie wiadomo, czy to było czy się śniło…?
Mnie się często myli:-) W końcu sny to druga/inna/ rzeczywistość..
Było takie plemię Indian..nie pamiętam teraz które, ale wierzyli tylko i wyłącznie w sny..
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez ja na 07-03-2010 o 04:24, i jest w kategorii codzienność. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |

około 6 miesiące temu
miewam takie sny od dziecka. pamiętam, kiedyś czekałam na mamę chyba ze dwie godziny pod szkołą, bo obiecała, że po mnie przyjdzie. w końcu, rozczarowana, poszłam do domu, w którym czekała mnie awantura, gdzie się tyle włóczę
innym razem tak realnie śnił mi się dodatkowy pokój w mieszkaniu, że po przebudzeniu pognałam w stronę wejścia do niego – niestety, wypadło w okolicy okna
bardzo mi miło odkryć to miejsce, dzień dobry
około 6 miesiące temu
a dzień dobry! Miło mi. Ja mam taki powtarzający się sen o domu wielkim, z w nim pełno komód z szufladami, chodzę, otwieram je, budzę się. Potem wraca…Ciekawe, że mama miała takie same sny
około 6 miesiące temu
i często mówię: No przecież ci to opowiadałam!
apotem okazuje się,ze mi się to śniło
około 6 miesiące temu
A to u mnie podobnie. Powracający sen dotyczy szaf/meblościanek w jakimś obcym (?) mieszkaniu wypełnionych przede wszystkim książkami. Ileż tam różności! a między książkami zaskakujące rzeczy typu talerz z resztką obiadu.
W drugim śnie (ten towarzyszy mi od dzieciństwa) pojawia się skrzynka na listy. Niby zwyczajna, ale gdy się ją otworzy, zamienia się w sporej wielkości sekretarzyk ze stosami listów, często powiązanych wstążkami. Są tam też kałamarze, jakieś przybory do pisania itp. Lubię ten sen i wyobrażam sobie, że przynosi coś dobrego.
około 6 miesiące temu
Mam podobny…tylko to jest jakiś wielki dom, pełno tych szuflad, w każdej coś innego.. i wraca ten sen. Ciekawe, nIe? Aż nie chcę wtedy wstać. Tyle tam jeszcze do odkrycia! Jung pewnie miałby coś do powiedzenia
około 6 miesiące temu
Mnie czesto sie sni, ze plywam w jeziorze, no, ale co sie moze snic, babie z mazur jesli nie jezioro.
około 6 miesiące temu
a mnie woda, niestety,
około 6 miesiące temu
Dobry wieczór:)
Mnie równiez udało sie opanować powracac do snu jezeli na chwile sie przebudziłam i jeszcze go pamiętam. Jestem ciekawa jak sie dalej potoczy. Czesto mi się śni ze latam, a mam straszny lęk wyskokości i we śnie tez sie boje wysokości
Pozdrawiam
około 6 miesiące temu
śnię mnóstwo, kolorowo, dźwiękowo i smakowo, wystarczy ze przyłożę głowę i zamknę oczy i już leci fabuła. powtarzają się motywy lekkiego wznoszenia się w powietrze, tak intensywne są, że na jawie jestem prawie pewna sukcesu w lataniu jeśli tylko bym zechciała się poderwać (ale na razie jeszcze mi sie tak bardzo nie chce;). śnię też czasem o schodzeniu w dół niekończącymi się schodami. a najgorsze są sny o ucieczce, prowadzę samochód ulicami obcego miasta, albo przesiadam się na dworcach w biegu z pociagu do pociągu. oczywiście próbuję analizować te swoje sny i wyciągać wnioski ale co tam, one sobie a życie sobie haha!
około 6 miesiące temu
lubię wracać do fajnego snu…wtedy nie chce mi sie wstać. Ale boję snów z wodą. Może dlatego, że boje się wody?
A wiesz co magdalena? Najgorsze we śnie jest jak ktoś czy coś chce mnie zabić a ja mam nogi z kamienia.
Nie mogę się ruszyć!
I inny okropny sen właśnie jak np.skaczę z czegoś ale lecę
śmierć nam się jednak nie śni, bi jej nie znamy
dziwne te sny…
około 6 miesiące temu
tak, ja też
około 6 miesiące temu
Czasami się dziwię, że przez 365 dni w roku co noc coś mi się śni – za każdym razem innego i zazwyczaj odjazdowego! Mam już od lat zeszyt ze snami, ale zapisuję tam tylko te najfajniejsze.
Uwielbiam śnić o tym, że latam. Nie ma nic bardziej podniecającego, niż możliwość unoszenia się, sterowania lotem, omijania przeszkód, nagłego wznoszenia, opadania. Po prostu rewelacja! To wszystko jest tak wyraziste i namacalne, że czasami po przebudzeniu mam wrażenie, jakbym trafiła ze świata realnego w jakiś dziwny sen, w którym leżę w łóżku i niby się budzę.
A już sny szkatułki – cudo!
Tylko raz w życiu udało mi się wykonać we śnie rzecz, której nigdy nie zrobiłabym w realu, co było chyba efektem powtarzanej przed snem mantry: to będzie tylko sen, to będzie tylko sen. Otóż śniła mi się – prozaicznie – lekcja znienawidzonej matmy i nauczycielka, która woła mnie do odpowiedzi. Już wstaję, idę na sztywnych nogach i słyszę: „To tylko sen, to tylko sen…” Odwracam się więc, zdejmuję spodnie i pokazuję miłej pani pośladki, mówiąc: pocałuj mnie w du*ę. Tyle sobie odbiłam za lata stresu podczas matematyki w liceum
około 6 miesiące temu
dobre;-) też spróbuję pomantrować przed snem. Na razie tylko wychodzi mi – jak się przebudzę – wracanie do snu, który jest miły. Ale niekiedy przez to nie mam ochoty wstać, tyle sie dzieje w tym śnie!
około 6 miesiące temu
a te szkatułki, wielki dom, pokoje, nie wiadomo ile ich jest, wiem tylko, że dużo no i pełne właśnie komód z szufladami, szkatułkami a w każdej coś innego, dom jest stary, meble też i jakoś wiem, że to mój dom i nie mój jednocześnie. Dawno mi się nie śnił….Może dlatego, że trochę się bałam, co zastanę za kolejnymi drzwiami?
około 6 miesiące temu
Dokładnie tak jak piszesz! Ile to razy człowiek się budzi i jest po prostu bardzo, bardzo zły, że nie mógł w takim śnie pobyć sobie dłużej!
Niewiele razy udało mi się to, co Tobie – że wróciłaś do miłego snu. Ciekawe, mózg nam ulega w czasie, kiedy nie mamy nad nim zbytniej kontroli. Jak to wszystko działa… W sumie to nie chciałabym wgłębiać się taką wiedzę fachową i zachodzące podczas snu procesy fizykochemiczne w mózgu- wolę pozostać przy przekonaniu, że to mój fascynujący, drugi świat. Życie równoległe
około 6 miesiące temu
ja też;-)