Ładnie to wygląda, nie powiem. Zwłaszcza, jak się patrzy przez okno, w ciepłym mieszkaniu.

Śnieżyca!

Znów dam nura w łóżko i książki i przeczekam…Już niedługo, niedługo będzie ta wiosna!!!

Zobaczyłam – reklamowany na billboardach – pierwszy odcinek nowego serialu „Usta usta”.  Ludzie! To już żadne billboardy ani nawet darmowe gadżety nie pomogą.

Takiego szitu dawno nie widziałam! To niby jest ten „przełom” (jak zapowiadano) w polskich serialach? Nie dość, że jest na licencji, to jeszcze takie dno.

Faktycznie, przełom.  Chyba pod hasłem: schodzimy poniżej poziomu morza…

Zostaną wierną fanką chyba, bo dawno nic mnie tak nie rozśmieszyło.  Czasem lubię się żenować.

Usta – usta?  Sztuczne oddychanie  – jak i ten serialik. Polecam odetchnąć świeżym powietrzem wszystkim autorom..

Po co ja w ogóle o tym pisze? Lepiej pominąć milczeniem:-)