pisarka.pl
O codzienności zwykłej i niezwykłej.
O codzienności zwykłej i niezwykłej.
2 września
Chyba za granicą.
U mnie nic nowego, pojawiło sie kilka recenzji Kasiki na blogach, na szczęście dobrych. Chwilowo mało pisze na swoim blogu, bo mam cholerną nerwicę. Żadnego pomysłu na nowa książkę. Cóż, liczę że w końcu pomysł przyjdzie….
Na razie powiem Wam, że odkąd mam laptopa to – wiedziałam, że tak będzie – loguję sie z nim w łóżku a to już lenistwo totalne, że nie wspomnę o pseudo wygodzie bezprzewodowej. Ruszać się nie chce, bo człowiek przywalony laptopem, kotem, tacką i termosem z herbatą, żeby nie trzeba było co chwila wstawać…
31 sierpnia
Dziewczyna znakomicie szyje (Monika Skorlińska). To jej blog ENGLISH-STYLE WNĘTRZE Z DUSZĄ
Mam teraz cukierkowato ale taka faza:-) Brakuje tylko lalek Barbie;-)Nie no żartuję, nie znoszę tych lalek!
p.s. a moje książki docierają do Brukseli, b sie cieszę!
Leje od rana i tak ma być jeszcze ze 2 dni. Mnie nie przeszkadza. Może coś napiszę’-:-)na razię liczę na abażury …….Ładne będą, zobaczycie…
30 sierpnia
to jest tylko przykład.!!!! Za pięknie na tym zdjęciu nie wygląda, Ale…
Lampy, czy abażury będą inne, Chodzi tylko o pomysł. Najwięcej będziemy robić takich, które będą cale w kwiatach, tak, ze nie będzie widać abażuru spod nich. Można tez fragmentami, głównie róże, ale tez inne kwiaty. Też różne abażury no i na zamówienie, co kto chce…..Możliwości jest wiele…….
28 sierpnia
Niewychowany cham;-))) Wiem, że koty tak robią, ale muszę pilnować, bo jak mi wrzuci gdzieś pod mebel to będę miała Bardzo Żywe mięsko….powinien to zjadać.
Zdaje się, że wszystkie koty tak robią, traktując mięso jak żywe stworzenie. Ale czy czasami nie zostawiają gdzieś takiego uwalanego w kurzu kawałka???? Jak mu zabieram, to wyje… Dlatego ja też rzucam mięsem. Tylko innym:-) Mniej niebezpiecznym.
26 sierpnia
Naszej małej firmy z Trojan. Będziemy robiły coś do wnętrz – na pewno ładniejszego niż fotel – jeszcze nie zdradzę co. Ale Będzie drugi blok podlinkowany tutaj, czym już zajmie się admin. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Oczywiście będziemy to sprzedawały. Wkrótce dam tu logo drugiego bloga i zdjęcie;-)
A wczoraj było spontaniczne oblewanie fotela. Osobników pięć, makaron z super sosem (improwizowałam: pesto, pomidory z puszki, czosnek, natka, pomidorki nadziewane feta i imbirem, zielenina, bazylia) został pożarty a potem oglądaliśmy filmy. (więcej gadając niż oglądając)…
Trojan przycupnęła na chwilę pod szafą… Reszta ułożyła się na fotelach i łóżku… z talerzami pełnymi makaronu
. Na zdjęciu sos wygląda tak sobie ale naprawdę znakomity;-) tylko kto umyje gary? Truman…?
20 sierpnia
Postanowiłam, że idę w kicz. I zakupiłam tak ohydny fotel, że aż piękny. Najważniejsze jest to, że sam jego widok totalnie mnie rozśmiesza. Wszyscy znajomi po kolei wpadają by go zlustrować i posiedzieć. Sami zobaczcie, czegoś tak ohydnego w życiu nie widziałam i dlatego mi się właśnie podoba!!!!!!! Najlepsze te drewniane wykończenia pomalowane na srebrny kolor. No i ten róż!;-))))))) A jak rudy Truman położy się na nim, to już niezła mieszanka…:-) Wbrew zdjęciu jest ogromny……….
FOTEL WZBUDZA SENSACJĘ! Powinnam pobierać opłaty od zwiedzających;-)
Oto specjalnie dla ciebie gosia pierwszy osobnik na fotelu
. Kot średnio się wpasował