O codzienności zwykłej i niezwykłej.
Alicja w Krainie Czarów
10 marca
Lansik.pl – Alicja w Krainie Czarów zarobiła 210 MILIONÓW w weekend!.
Moja ulubiona książka. Pójdę do kina. Mam nadzieję, że się nie rozczaruję?
Domowe dłubaniny itp hobby (słowo hobby mnie drażni, ale nie znam innego)
9 marca
Basia uczy się decoupage… Ja próbowałam, ale z moja niecierpliwością odpada. Okleiłam konewkę i wyszło coś dziwnego.
Kiedyś zakupiłam lakier w kolorze błękitu, by pomalować framugi okien. Wpadłam w manie i nie tylko te framugi polakierowałam. Niestety tak szybko to robiłam, że okazało się, iż okna żadnego otworzyć nie można:-) Wole się trzymać z dala od własnych innowacyjnych pomysłów;-)
A decoupage jest super, ale dla cierpliwych. Basia ma na stronie swoje dzieła, bardzoooo ładne. Moja to była porażka jakaś. Lubię za to mieć papier ścierny i zmieniać kolor przedmiotów. No jeszcze tam potrzebna jest specjalna farba do przecierki, ale to już mi lepiej wychodzi.
Generalnie lepiej żebym się nie zabierała za domowe robótki, bo efekty bywają tragiczne w skutkach:-)
Nie to co u BasiTu pisze . Proszę jaką skrzyneczkę zrobiła
!
Szkoda, że nie mam zdjęcia tej konewki:-) Powinno się ją pokazywać na zasadzie: jak NIE robić;-) Bo oczywiście chcę mieć efekt natychmiast.
Nie dla mnie te dłubaniny;-( Cała byłam poklejona i umaziana!
A macie jakieś hobby? (nie lubię tego słowa). Ja chyba żadnego. Lubię anioły, tak jak mama, ale staram się ich nie zbierać już, bo by mi się anielska graciarnia zrobiła. Chciałabym nauczyć się hodować storczyka. Niestety nie zakwitł mi ponownie. A jeśli przemeblowywanie to rodzaj hobby, to jednak mam;-)
P.S. Dziś znowu nie ma dnia tylko jest Dzień…Statystyków.;-)
Jak tam Dzień kobiet?:-)
9 marca
Ktoś coś dostał, ktoś komuś coś dal..? Ja raczej nie obchodzę. Wolałabym częściej kwiaty dostawać. Z róż lubię tylko białe. Uwielbiam tez tzw. chińską różę
, ale w maju pewnie się pojawi. Wygląda jak ta na zdjęciu, z tym że ja wybieram jasne. A poza tym najbardziej lubię kwiaty z targu, ale to jeszcze ho ho…
A Basia dostała piękną mimozęTu pisze
Piękny, potwornie zimowy dzień, ale ze słońcem.
A mój sen nie wraca;-( Szkoda. I wciąż nie wiem, jak można odziedziczyć sen po zmarłej matce??! Kiedyś miałam go tak dość, że kupiłam indiańskiego łapacza snów. Wierzcie lub nie, ale zadziałam. I teraz gdzie mój sen?;-)
Lada dzień zima się skończy i trzeba pomyśleć o jakimś regenerującym weekendzie, wszystko jedno byle z dala od miasta. Zwłaszcza, że mi kręgosłup wysiada;-(
Pan od psycho(tera) piii
8 marca
Wybrałam sie raz do psychoterapeuty:-)
Oznajmił: Niech pani znajdzie jedną osobę, do której pani będzie dzwoniła, jak się pani źle poczuje, nawet o 3 czy 4 nad ranem’
Już widzę moich znajomych, jak ich nudzę i budzę…
I mówi ten debil: tu recepta dla pani. Tak trzy razy na dobę polecam
Ja – po co?
On – no jakby się pani źle poczuła..
Ja- mam zadzwonić do recepty?
On -noooo, eeeee, noooe,, nieeee
Ja – to gdzie mam niby zadzwonić? W środku nocy?
On- nooooo. eeee. nooooo. hmm…. telefon zaufania?
Ja- ma pan wydać z 200 zeta? bo ta wizyta to 80, tak?
On – eee hmmm nie mam
ja – trudno
I pytam jeszcze w drzwiach:
- to co? Mogę zadzwonić? Tak w środku nocy?
On- nooo…hmmm…taaa
I wyłączył komórkę. Natychmiast.
A ja natychmiast wyszłam. I to była moja pierwsza i ostatnia wizyta. Po resztę z 200 zeta już nie wróciłam. Niech ją wyda na telefony . Zaufania.
I pomyśleć, że chciałam tylko porady…
P.S. Dzwonię do kumpla. On, że się wiesza. Po chwili: Że co? spadłeś razem z żyrandolem? No i jak żyrandol? Cały?
On – na szczęście cały
Sny
7 marca
Miewam takie, że nie chce mi się wstawać. Kolorowe, tyle w nich życia, emocji i uczuć. Miałam kiedyś je zapisywać, ale nie udało mi się. Spróbuje jeszcze raz: przy łózko notatnik i ołówek..Ale co z tego, jak natychmiast patrzę w okno i sny znikają? Nauczyłam się wracać do snu, który lubię. Bez poradników, bo takowych nie używam. To może dziwne, ale odziedziczyłam sen po mamie, ten sam…….. Dziwny dom, wielki, pełno w nim pokoi i komód z szufladami….Ciekawa jestem, co będzie dalej – w tym śnie. Powtarza się, wraca…zobaczymy. Ciekawe to i niepokojące…
Macie takie sny?
Powtarzające się lub bardzo silne? Aż nieraz nie wiadomo, czy to było czy się śniło…?
Mnie się często myli:-) W końcu sny to druga/inna/ rzeczywistość..
Było takie plemię Indian..nie pamiętam teraz które, ale wierzyli tylko i wyłącznie w sny..
Ależ sypie! I Szit, czyli nowy serial
6 marca
Ładnie to wygląda, nie powiem. Zwłaszcza, jak się patrzy przez okno, w ciepłym mieszkaniu.
Śnieżyca!
Znów dam nura w łóżko i książki i przeczekam…Już niedługo, niedługo będzie ta wiosna!!!
Zobaczyłam – reklamowany na billboardach – pierwszy odcinek nowego serialu “Usta usta”. Ludzie! To już żadne billboardy ani nawet darmowe gadżety nie pomogą.
Takiego szitu dawno nie widziałam! To niby jest ten “przełom” (jak zapowiadano) w polskich serialach? Nie dość, że jest na licencji, to jeszcze takie dno.
Faktycznie, przełom. Chyba pod hasłem: schodzimy poniżej poziomu morza…
Zostaną wierną fanką chyba, bo dawno nic mnie tak nie rozśmieszyło. Czasem lubię się żenować.
Usta – usta? Sztuczne oddychanie – jak i ten serialik. Polecam odetchnąć świeżym powietrzem wszystkim autorom..
Po co ja w ogóle o tym pisze? Lepiej pominąć milczeniem:-)
Wiosna dopiero za 10 dni, ale…
6 marca
…chcę się przestawić. Nie chcę już chodzić spać o 4 rano i wstawać zbyt późno. Zbyt późno na choćby załatwienie czegokolwiek, bo w naszym pięknym kraju urzędy działają głównie rano. Nie chcę kłaść się spać o 12 w nocy i wstawać o 8 rano, bo to nie dla mnie, ale tak na przykład około 2 zasypiać i budzić się – wypoczęta! – o 10.
No i jak to zrobić? Już próbowałam wstać wcześnie po 3 godzinach snu, ale i tak nic to nie dało, bo senność brała mnie za dnia, a nie nocą. Jeszcze am nadzieję, że to te zmiany ciśnieniowo – pogodowe tak działają i jakiś rytm wiosenny jednak się zjawi. Tak sam z siebie, naturalnie. Bo na razie to wstaję, coś tam porobię i …wracam do łóżka, a jak się budzę, to za oknem ciemno. Zupełnie bez sensu!
Będę się starała. Proszę trzymać kciuki, bo to wcale nie jest takie proste jakby się wydawało. Zwłaszcza, kiedy cierpi się na bezsenność.
I jeszcze Truman nie chce spać beze mnie i łazi i marudzi…Właśnie czeka pod fotelem, żebym już szła spać!
No to idę……
tylko jednego malboraska wypalę. Jak rzucić te cholerne papierosy?